Czy igrzyska olimpijskie w Tokio są zagrożone?

(Stephen Wade, Associated Press)

Odpowiedzialność społeczna

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się mieszkańcom Tokio, że nic nie stanie na przeszkodzie, aby kolejne igrzyska olimpijskie zorganizowane przez państwo azjatyckie w XXI wieku zapisało się na kartach historii sportu. „Najbardziej przyjazne dla środowiska” – takie hasło przypisali sobie gospodarze kraju Kwitnącej Wiśni. Cały sportowy świat odlicza dni do rozpoczęcia ceremonii otwarcia XXXII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zastosowanie idei zrównoważonego rozwoju przez organizatorów stało się ich głównym wyzwaniem podczas przygotowań. Koncepcja społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) coraz częściej się pojawia w opinii publicznej. A tym samym w strategiach rozwoju światowych koncernów, instytucji sportowych, jak i organizacji politycznych. Stworzenie wioski olimpijskiej dla 17-tu tysięcy atletów przy wykorzystaniu alternatywnych źródeł energii, wykonanie medali z tysięcy ton elektrośmieci, obniżenie emisji CO2  w transporcie miejskim, czy nawet produkcja łóżek… z kartonu, te i wiele innych rozwiązań Japończycy wprowadzają właśnie w życie, aby zrealizować swoją wizję.

Koronawirus

W obliczu zagrożenia jakie niesie za sobą rozpowszechnianie się z Wuhan koronawirusa po Azji, ale i całym świecie, rodzi się pytanie, czy gospodarze potrafią zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom. Czy za niespełna pół roku wszyscy, począwszy od  sportowców, sztabów szkoleniowych, kibiców czy mediów będą mogli bez obaw i żadnych ograniczeń uczestniczyć w imprezie. Reakcja na zmiany wynikające z rozpowszechnianiem wirusa jest natychmiastowa. Już teraz podjęto decyzję, aby zorganizować szkolenie wolontariuszy na maj, a nie jak pierwotnie planowano na marzec. Skala jest ogromna, ponieważ obejmuje ona 80 tysięcy ochotników. Władze MKOL-u jeszcze nie biją na alarm, ale zapewne w kuluarach przygotowują się na być może na najgorsze, wszak wydaje się, że niemożliwym jest przeniesienie takiej imprezy, szczególnie w tak krótkim czasie. Organizatorzy stale powtarzają, że również scenariusz odwołania igrzysk nie jest brany pod uwagę. Jednak czy takie zapewnienie wystarczy?

Ryzyko organizatorów

Tokio po raz pierwszy i jednocześnie ostatni było gospodarzem igrzysk olimpijskich w 1964 r., więc japoński komitet igrzysk dokona wszystkiego, aby podtrzymać prawo do organizacji igrzysk. Przypomnijmy, że w historii zdarzały się już takie przypadki, w których powodem zmiany organizatora igrzyska był kataklizm. Królestwo Włoch z uwagi na erupcję wulkanu przekazano prawo do organizacji na rzecz Wielkiej Brytanii w 1908 r. Nasilające się także konflikty militarne w okresie I i II Wojny Światowej doprowadziły do odwoływania igrzysk, bez żadnych zastępczych rozwiązań. Taki los spotkał organizatorów z: RFN, Tokio, Helsinek oraz Londynu, ale nigdy głównym powodem takiej decyzji nie była epidemia. Determinacja organizatorów, MKOL-u, sponsorów, całego lobby może spowodować, że los zdrowa ludzi przejdzie na dalszy plan.  Zachodzi obawa, że te grupy podejmą ryzyko niezależnie od skutków jakie niesie ze sobą ryzyko zakażenia organizacji igrzysk tylko po to, aby uzyskać swoje cele (materialne i polityczne).

 

(AP/Leo Correa, File)

Wirus Zika

Cztery lata temu na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro również było podobne zagrożenie. Jeszcze w czerwcu odnotowano w Brazylii 1300 potwierdzonych przypadków zarażenia wirusem Zika. Nie było szczepionki, która by przed nim uchroniła. Zagrożenie było na tyle realne, że część sportowców w obawie przez wirusem zrezygnowała z udziału w igrzyskach. Światowa Organizacja Zdrowia oraz lekarze alarmowali, aby unikać faweli i przeludnionych miejsc. Najwięcej obaw miały kobiety, których infekcja mogłaby powodować problemy podczas ciąży.

Przyszłość

Czy w kryzysowej sytuacji związanej z wirusem z Wuhan zdrowy rozsądek zwycięży nad ambicją? Nam pozostaje nic innego jak z zainteresowaniem obserwować zmiany zachodzące w końcowej fazie przygotowań do igrzysk. Czy Japończycy po zakończeniu imprezy znajdą funkcjonalne rozwiązanie dla wioski i aren, jakie pozostaną po igrzyskach. Historia pokazuje, że takie obiekty w miastach gospodarzy z biegiem lat niszczeją: Sarajewo, Soczi, Rio de Janeiro. Czas pokaże, czy hasło „Be better, together for the planet and the people”  będzie miało swoje zastosowanie w kolejnych latach.

Źródła: